poniedziałek, 15 czerwca 2015

Od Gen, CD Stella, Arisa

   Parsknęłam cichym śmiechem, słysząc jej słowa. Cóż, będę musiała mieć się na baczności w tej szkole, bo nie wiadomo jakie niespodzianki czekają tuż za rogiem. Witaj zwariowany wszechświecie! Przy okazji dowiedzieliśmy się, że dziewczyna ma dość dużą gromadkę rodzeństwa.
   Stella zaprowadziła nas w kierunku lasu i kilka chwil później znaleźliśmy się nad jeziorkiem, którego otaczały z każdej strony drzewa. Zauważyłam, że na plaży kręciło się kilka uczennic, a na zawołanie blondynki wyłoniła się z wody dziewczyna z białą czupryną. Chyba niektórzy znali mamę jako "ciocię Emm", czułam się urażona, że ja jej rodzona córka nic nie wiedziałam! No i że mam tak interesujących kuzynów (Bo mogę ich nazwać kuzynami, prawda? Jak nie, to jakoś dostanę pozwolenie.).
   Głos dziewczyny wyrwał mnie z zamyślenia, a kiedy usłyszałam słowa o pływaniu, natychmiast potrząsnęłam głową, jednak jedyna Sugar postanowiła zostać.
   - Możecie kontynuować wycieczkę beze mnie, jakoś sobie poradzę. - Czytaj, "Nie mam w obecnej chwili ochoty przebywać z wami". Ta to wiedziała, jak subtelnie coś przekazać, gdybym jej nie znała tak dobrze, to bym nie wiedziała jakie intrygi w tej główce się rodzą. Wzruszyłam ramionami i tak jak zechciała Arisa, wyruszyliśmy w dalszą podróż po terenie szkoły bez niej.
   - Stella, jak wygląda u was rozpoczęcie roku szkolnego? - spytałam się, przypominając sobie, że w niektórych szkołach rozpoczęcia były dość... Szczególne. Więc, wolałam wiedzieć, czego się spodziewać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz