niedziela, 14 czerwca 2015

Od Jamesa, CD Stella, Skyler

   Nerwowy uśmiech pojawił się na mojej twarzy, kiedy blondynka powiedziała, że będę miał współlokatorkę. Miałem nadzieję, że sobie poradzę i się jakoś z nią dogadam. Chociaż, znając życie się pewnie się zbłaźnię, ale nie nastawiajmy się na same czarne scenariusze. Lekko podskoczyłem, kiedy Genevive klasnęła w dłonie z radości, a ja próbowałem sobie przypomnieć pytanie, które przed chwilą padło. Kiedy już mniej więcej się ogarnąłem i przypomniałem sobie o co chodzi, spojrzałem w stronę Skyler, która z niewiarygodną szybkością wystukiwała coś na klawiaturze. Zaskoczony złapałem plakietkę lecącą w moją stronę. Przysłuchiwałem się temu, co dziewczyna mówiła, przy okazji zakładając rzeczony przedmiot na szyję.
   - Sybillie - odpowiedziałem na pytanie Sky, a Gen natychmiast zaprzeczyła gwałtownym ruchem głowy.
   - Ja człek - powiedziała, szczerząc się, a ja spojrzałem na nią przelotnie. Leith i Leia wymienili rozbawione i tajemnicze spojrzenia, jakby wiedzieli o czymś, o czym kompletnie nie powinni, a Sugar kaszlnęła, maskując śmiech. Cóż, jest wyjaśnienie, czemu nie chciała pokazać swojego formularza.
   - Z grzeczności nie zaprzeczymy. - Uśmiechnąłem się i wróciłem spojrzeniem do dwóch poznanych dzisiaj osóbek. - A wy to? - spytałem, choć w głębi duszy spodziewałem się, któregoś z wymienionych przez dziewczynę. Wolałem dowiedzieć się od nich niżeli, tak jak Arisa korzystać z evencornu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz