Leith zamilkł, gdy dziewczyna odpowiedziała na jego pytanie, zaś ja nadal stałam za plecami bliźniaka z zaciętą miną i dłońmi zaciśniętymi w pięści. Mamrotałam pod nosem jakieś niezrozumiałe wiązanki przekleństw, jednak po chwili przestałam, słysząc swoje imię. Uniosłam wzrok na brunetkę, a gdy zadała pytanie, nieco złowieszczy uśmieszek pojawił się na mojej twarzy.
- Na początek na pewno dopilnowałabym, że nie ruszyłby się z miejsca nawet o milimetr. Potem mała wymiana z bratem, a bolałoby go dokońca jego marnego żywotu. A tak na serio to najchętniej bym go udusiła, poćwiartowała, spaliła, a prochy wrzuciła do najgłębszych czeluści piekła. Nawet sama Elain by mu nie pomogła. - Bardziej krwawe tortury zatrzymałam dla siebie, ostatnio gdy wyrzuciłam z siebie wszystkie groźby, odbiło się to na Nyan i przez kilka najbliższych tygodni mieliśmy istny zlot mściwych dusz.
Pewna cząstka mnie nadal miała ogromną ochotę go zamrozić, ale się powstrzymywałam. Zerknęłam ba Stellę i zastanowiłam się nad pytaniem.
- Kim jest wasza mama? - spytałam blondynkę, zadając pierwsze pytanie, które przeszło mi przez głowę.
- Na początek na pewno dopilnowałabym, że nie ruszyłby się z miejsca nawet o milimetr. Potem mała wymiana z bratem, a bolałoby go dokońca jego marnego żywotu. A tak na serio to najchętniej bym go udusiła, poćwiartowała, spaliła, a prochy wrzuciła do najgłębszych czeluści piekła. Nawet sama Elain by mu nie pomogła. - Bardziej krwawe tortury zatrzymałam dla siebie, ostatnio gdy wyrzuciłam z siebie wszystkie groźby, odbiło się to na Nyan i przez kilka najbliższych tygodni mieliśmy istny zlot mściwych dusz.
Pewna cząstka mnie nadal miała ogromną ochotę go zamrozić, ale się powstrzymywałam. Zerknęłam ba Stellę i zastanowiłam się nad pytaniem.
- Kim jest wasza mama? - spytałam blondynkę, zadając pierwsze pytanie, które przeszło mi przez głowę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz