czwartek, 18 czerwca 2015

Od Gen, CD Stella, Skyler, Orion

   Uniosłam głowę na dźwięk skrótu od swojego imienia i zamieniłam się w słuch. Czyli na pierwszy ogień poszłam ja i moje umiejętności. Uśmiechnęłam się lekko, jak najprościej to ująć? Że byłam chodzącym i żywym GPSem? Osobą, która zazwyczaj znajdywała wszystkie zagubione rzeczy i osoby? Taa, jakoś tak.
   - Lemoniadę poprosimy, jeśli jest. - Głosy bliźniaków, którzy odezwali się w tym samym momencie, wyrwały mnie z zastanowienia nad odpowiedzią i rzuciłam okiem na towarzystwo. Nieznany mi z imienia osobnik w kropki z wcześniej okazał się być Orionem, Sky miała bluzkę w pepsi, a Stella chowała uśmiech za szklanką. James ruchem głowy odmówił, a ja poprosiłam po prostu o wodę.
   Skoro mowa o umiejętnościach, ciekaw byłam czy tylko antidotum, byłoby wstanie wymazać te kropki? Później o tym pomyślimy albo skierujemy swoje pytanie do najlepszego źródła.
   - Jak to klarownie wyjaśnić? - spytałam sama siebie na głos, po czym znów utkwiłam wzrok w blondynce. - Chyba jednak zostanę przy chodzącym i żywym GPSie. Wystarczy, że chcę coś, jakieś miejsce lub kogoś znaleźć, pójść do niego, a droga sama się pokaże. Przydaje się, gdy się zgubisz - powiedziałam, parskając śmiechem. Hmm... Przyda się na tych podchodach, gdy będę szukać członków drużyny z konkretnym kolorem, chociaż patrząc na to, że mogłam na razie wyświetlić maks dwie drogi, a tam będzie ich co najmniej kilkaset osób, to nie zapowiadało się zbyt kolorowo.
   - Orion, prawda? Czemu aż tak ci zależy na księdze i dysku twardym, że godzisz się na chodzenie w kropkach po instytucie? - spytałam, wybierając go, nawet jeśli nie miał zamiaru uczestniczyć w grze. Jeśli odpowie, oznacza, że się będzie grał. Uśmiechnęłam się w duchu. Arisy nie było, co oznaczało, że nie będzie żadnych pytań, które trafiały w czułe punkty, a ona miała do takich dar.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz