wtorek, 30 czerwca 2015

Od Tris, CD Ktoś

Chłopak był bardzo miły i zaniósł mnie do pielęgniarki, która opatrzyła mi ranę. W czasie ucieczki wyciągnęłam sobie kulę z ręki, więc nie musiałam przechodzić żadnej operacji, czy czegoś tam. Gdy wyszłam chłopak dalej stał przy gabinecie.
- Jak tam? - zapytał.
- W porządku, trochę boli, ale jest lepiej. Dzięki, że mi pomogłeś - uśmiechnęłam się do niego delikatnie. - Jestem Tris.
- Toshiro.
- Chodzisz tutaj, do tego instytutu?
- Właściwie, dopiero co przyjechałem - odpowiedział.
- Dostałam kiedyś list stąd, ale chyba go wyrzuciłam, chyba pójdę do dyrektorki - powiedziałam. - Do zobaczenia, potem!
Ruszyłam w kierunku gabinetu dyrektorki. Pomyślałam, że fajnie by było tu zamieszkać i się uczyć, wreszcie miałabym dach nad głową i bezpieczne schronienie. No, ale kwestia czy mnie przyjmą. Po drodze do gabinetu widziałam ludzi w moim wieku, czy młodszych, którzy gadali sobie w grupkach, śmiali się. Taka wizja mojej przyszłości, by mi pasowała. Przed gabinetem jakaś dziewczyna mnie zatrzymała, najwyraźniej była jakąś przewodniczącą, czy kimś.
- Jesteś nowa? - zapytała.
- Właściwie to przyszłam się spytać czy mogę dołączyć do instytutu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz