Czyli mama znała tutejszą dyrektorkę. Więc wielu rzeczy jeszcze nie wiemy o naszej rodzicielce. Pytanie brzmiało, jak wiele?
Z rozmyślenia wyrwały mnie chichoty bliźniaków i pytanie Stelli. Po chwili zdezorientowania i gdy dotarło do mnie jej pytanie, na moich policzkach pojawiły się krwiste rumieńce. Naprawdę zachowywałem się gorzej niż dziewczyna.
- Nie - odpowiedziałem krótko, nadal się czerwieniąc, ale mój głos był spokojny. Uśmiechy Sonneverów nieco zrzedły, a ich mijesce zastąpiło zdziwienie, zaś Genevive wydawała się rozbawiona i obracała butelkę wody w dłoni.
- Powinniśmy pytać? - spytali chórem, a bijącą od nich ciekawość można było wyczuć z kilometra. Potrząsnąłem głową, tym samym zaprzeczając. Zmrużyłem oczy, zastanawiając się nad pytaniem i nad osobą, której powinienem je zadać.
- Orion, jakiej jesteś rasy? - Oparłem się o ścianę i schowałem dłonie do kieszeni.
Z rozmyślenia wyrwały mnie chichoty bliźniaków i pytanie Stelli. Po chwili zdezorientowania i gdy dotarło do mnie jej pytanie, na moich policzkach pojawiły się krwiste rumieńce. Naprawdę zachowywałem się gorzej niż dziewczyna.
- Nie - odpowiedziałem krótko, nadal się czerwieniąc, ale mój głos był spokojny. Uśmiechy Sonneverów nieco zrzedły, a ich mijesce zastąpiło zdziwienie, zaś Genevive wydawała się rozbawiona i obracała butelkę wody w dłoni.
- Powinniśmy pytać? - spytali chórem, a bijącą od nich ciekawość można było wyczuć z kilometra. Potrząsnąłem głową, tym samym zaprzeczając. Zmrużyłem oczy, zastanawiając się nad pytaniem i nad osobą, której powinienem je zadać.
- Orion, jakiej jesteś rasy? - Oparłem się o ścianę i schowałem dłonie do kieszeni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz