Po jednym słowie ze strony chłopaka został utwierdzony w swoim przekonaniu, iż tak samo jak on, tak i czarnowłosy jest pierwszakiem. Natomiast kilkanaście sekund później zaczął się zastanawiać, czy jegomość zawsze ma w zwyczaju używać pojedynczych słów zamiast zdań złożonych. Cóż, lepsze to, niż niekończące się trajkotanie gadatliwej dziewczyny, która uznała, iż koniecznością będzie opowiedzenie Ci historii swojego życia: od momentu spłodzenia, po dzieciństwo, pierwszą randkę oraz inne szczegóły o istnieniu których wolałoby się nie wiedzieć.
- Aaron. A Ty?
Korzystając z krótkiego ułamka czasu po zadaniu pytania, kruczowłosy rozejrzał się wkoło. Najwyraźniej w najbliższym czasie miało się tutaj odbyć jakieś wydarzenia… albo zawody? Tak bynajmniej przyjął, obserwując zgromadzonych, przeskakując wzrokiem z jednego na drugiego oraz starając się wyłapać poszczególne słowa, mogące mu pomóc ustalić co ma nastąpić. Wielokrotnie do jego uszu dotarło „Gra”, więc uznał, że zapewne będzie to rodzaj konkursu grupowego. Tyle się domyślał, pewności stuprocentowej jednak nie miał. Nie zapytał się jednak o powód unoszącego się w powietrzu podekscytowania co poniektórych, pozwolił, aby nęciła go własna ciekawość. Dość interesujące uczucie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz