Postanowiłem zacząć pisać dziennik, a dzisiejszy dzień opatrzyć przypisem ,,Nigdy nie powtarzać i wyrzucić z pamięci!". Niemiłosiernie się nudziłem, na tyle, żeby w końcu wstać, samemu rozpoczynając opowieść. Na szczęście miałem w pamięci zlepki legend axtońskich, które połączyłem w jedna, dziwną historię. Podstawą zdolności oratorskich nie jest treść, a wprowadzenie klimatu. Uwielbiałem, gdy inni jedli mi z ręki. Manipulowanie ludźmi było zadziwiająco prostą czynnością. Wystarczyło mieć trochę oleju we łbie, upewniając się, że ani razu nie skłamiesz. Zresztą, większość osób nie wierzy w prawdę, a rzucanie delikatnych aluzji również jest swego rodzaju sztuką. Historia pisze się sama, to jak z plotkami. A poza tym - terytorium należało oznaczyć pierwszego dnia. Potem należało to powtarzać w regularnych odstępach czasu, żeby miejscowe chłopstwo nie zapomniało, kto tu rządzi. Po mojej opowieści (jak zawsze po każdym moim wystąpieniu) pojawiła się cisza. Cieszyłbym się bardziej z owacji na stojąco, tym bardziej, że ciszę wywołało powstanie jakiejś kobiety.
- Wiem, że się dobrze bawicie i strasznie mnie to cieszy - powiedziała i wrzuciła garść jakiegoś proszku do ognia, przez co w górę poleciała burza iskier. - Dlatego postaram się streścić, bo też nie lubię ogłoszeń parafialnych. Cisza nocna w Akademiku zaczyna się o północy i kończy o szóstej rano. Jeżeli ktokolwiek z kadry znajdzie osobę poniżej szesnastego roku życia z alkoholem, mogę zapewnić, że nie cierpiał ten, kto ogni piekielnych nie zaznał. Palić nie można w obrębie akademiku, radzę wam żyć z Edenem w zgodzie, bo to kapryśna ziemia jest i z tego co obserwowałam, to ma alergię na tytoń. W akademiku jest kuchnia, ale udostępniamy również darmową stołówkę, jeżeli mielibyście ochotę na przekąszenie czegoś i brak chęci do gotowania. Dalej. Co tydzień jest organizowany wyjazd do pobliskiego miasteczka, o nazwie Arcadia Bailey, zapisać się można również przez Xnetu. I coś może bardziej intymnego, ale też do ogarnięcia. O ile rozumiem młodzieńce hormony, o tyle, jeżeli okaże się, że ktokolwiek współżył przed piętnastym rokiem życia, może się uważać już za martwego. To samo dotyczy, jeżeli partner bądź partnerka byli młodsi. Wszelkie pytania możecie kierować do kadry. Niedopuszczalna jest przemoc, bo to jedynie wyraz słabości, mam nadzieję, że będziecie o tym pamiętać - powiedziała i uśmiechnęła się szeroko. - Za godzinę zaczynamy Grę w Podchody, mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić. - Odwróciła się i odeszła w stronę osób, które wyglądali na nauczycieli. Uśmiechnąłem się do siebie, gra, co?
- Wiem, że się dobrze bawicie i strasznie mnie to cieszy - powiedziała i wrzuciła garść jakiegoś proszku do ognia, przez co w górę poleciała burza iskier. - Dlatego postaram się streścić, bo też nie lubię ogłoszeń parafialnych. Cisza nocna w Akademiku zaczyna się o północy i kończy o szóstej rano. Jeżeli ktokolwiek z kadry znajdzie osobę poniżej szesnastego roku życia z alkoholem, mogę zapewnić, że nie cierpiał ten, kto ogni piekielnych nie zaznał. Palić nie można w obrębie akademiku, radzę wam żyć z Edenem w zgodzie, bo to kapryśna ziemia jest i z tego co obserwowałam, to ma alergię na tytoń. W akademiku jest kuchnia, ale udostępniamy również darmową stołówkę, jeżeli mielibyście ochotę na przekąszenie czegoś i brak chęci do gotowania. Dalej. Co tydzień jest organizowany wyjazd do pobliskiego miasteczka, o nazwie Arcadia Bailey, zapisać się można również przez Xnetu. I coś może bardziej intymnego, ale też do ogarnięcia. O ile rozumiem młodzieńce hormony, o tyle, jeżeli okaże się, że ktokolwiek współżył przed piętnastym rokiem życia, może się uważać już za martwego. To samo dotyczy, jeżeli partner bądź partnerka byli młodsi. Wszelkie pytania możecie kierować do kadry. Niedopuszczalna jest przemoc, bo to jedynie wyraz słabości, mam nadzieję, że będziecie o tym pamiętać - powiedziała i uśmiechnęła się szeroko. - Za godzinę zaczynamy Grę w Podchody, mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić. - Odwróciła się i odeszła w stronę osób, które wyglądali na nauczycieli. Uśmiechnąłem się do siebie, gra, co?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz