sobota, 11 lipca 2015

Od Arisy, CD Aaron, Dante

Chryste! Nie, czekajcie, poprawka. Minore! A myślałam, że to empy są przerośnięte. Otóż, zza Aarona, jak się później dowiedziałam, pojawił się jeszcze jeden, acz wyższy, osobnik. Teraz nie dość, że czułam się wcześniej przy ciemnowłosym jak skrzat, to uczucie się spotęgowało przez jasnowłosego chłopaka. 
- Nie da się was jakoś zmniejszyć? - palnęłam, zanim zdążyłam się zastanowić. Kulkę trzymałam kurczowo w dłoni, a jakiś głosik wewnątrz mnie zastanawiał się, gdzie moja złośliwość i wredność, jednak zrzuciłam to na krab, że to były nowe osoby, potrzeby zaznajomienia się z kimś innym niż własna rodzina i kazanie matki. Tak, to zdecydowanie te trzy rzeczy.
- Jestem Arisa, miło mi - powiedziałam z nieznacznym uśmiechu. Dobra, musiałam się po tym wszystkim ogarnąć, a najlepiej podczas tej całej gry.
- Może to niegrzeczne pytanie, ale ile wy właściwie macie lat? - Pytanie godne ciekawskiej młodszej siostry, ale to pomińmy i skupmy się na tych dwóch. Przy okazji próbowałam wybadać jakiej są rasy, bez używania evencoru, bo matka mnie znów będzie dręczyć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz