czwartek, 2 lipca 2015

Od Aliance, CD Skyler

Nieznajoma, której imienia nie raczyłam poznać odeszła w pośpiechu.
-No to zostaliśmy sami.- powiedziałam do Glory stojącego obok mnie i podrapałam go pod dziobem.
Przedmną rozciągał się długi korytarz drzwi. Było ich dużooooo, więc postanowiłam zdać się na moją towarzyszkę- ciemność. Zafalowała na mojej dłoni i zmaterializowała w powietrzy strzałkę w kierunku jedych z drzwi.
-No wracaj, już wiem który pokój wybiorę.- ciemność wróciła i posłysznie owineła się wokół moich rąk.
Podeszłam do drzwi i przystanełam zmieszana czy mam zapukać czy poprostu wejść. Ptaszek patrząc się na moje zmieszanie, podleciał i otworzył drzwi.
Naszczęście w pokoju nikogo nie zastałam. Poszłam do obrazka i zobaczyłam na nim czarną barwę. To napewno musi być pokój cienia, mruknełam do siebie. Przyłożyłam dłoń i miałam szczęście. Pokój był wolny! Spostrzegłam, że wystrój przy najbardziej wysuniętym na kraniecu pokoju łóżko zaczął się zmieniać. Zrobiło się tak jakby ciemniej, co mi w zupełności pasowało.
Usiadłam na łóżko. Było wygodne.
-No i jak kochany?- zapytałam Glory, który zdążył już przylecieć i zająć zacne miejsce na poduszce. W odpowiedzi dostałam jedynie wesołe skrzeknięcie. Postanowiłam się rozpakować. Wstałam i dopiero teraz spostrzegłam, że nad łóżkiem jest duże okno, przysłonięte grubymi firanami. Wziełam walizkę i wpakowałam rzeczy do najbliższej Gdy usiadłam na łóżku do pokoju weszła ta sama dziewczyna, która mnie oprowadzała.
-Hej. Mogę zatrzymać mojego orła w pokoju?- zapytałam bez większych wstępów. Nie wytrzymałambym rozłąki z moim towarzyszem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz