wtorek, 7 lipca 2015

Od Meian, CD Jakiś Nauczyciel

Ognisko trwało w najlepsze, tym lepiej. Dziewczyna odeszła ode mnie, a ja zajęłam się wypatrywaniem innych perełek w tłumie, gdy pojawiła się cisza. W instytucie nigdy nie było cicho, dlatego zrozumiałam, że coś się stało. Dopiero po chwili wypatrzyłam czarnego byka, zrodzonego najprawdopodobniej z ciemności. Uśmiech na mojej twarzy odrobinę się poszerzył, gdy zobaczyłam reakcję uczniów. Nowi wydawali się bać, ale osoby, które były już tu któryś rok zareagowały bardziej z ciekawością, aniżeli strachem. Nie takie rzeczy się już tutaj wyprawiało, a wiedzieli, że jeżeli jestem na miejscu, nie stanie się nic złego. Z kilkoma nawiązałam kontakt wzrokowy, otrzymałam kilka kiwnięć głową i porozumiewawczych uśmiechów. Ciemność przyszła, ciemność poszła, a dziewczyna przeprosiwszy szybko zmyła się, żeby polamentować w samotności. Takie młode to i jeszcze niedoświadczone. Miałam ruszyć w jej kierunku, gdy wrócił standardowy gwar. Kilku uczniów głośno skomentowała dziewczynę, jako osobę niepewnych zmysłów, ale zaraz zarobili po głowie od starszych roczników, którzy ich słownie zlinczowali. Instytut w większości przyjmował przypadki szczególne, dlatego dla starych uczniów tego typu wybryki nie były zaskoczeniem. Zrobiłam krok w stronę drzewa, na którym siedziała dziewczyna, ale dostrzegłam, że już ktoś się do niej zbliża. Szybki skan emocji wystarczył, żeby zrozumieć, że we dwójkę sobie poradzą.
- Tutaj tak zawsze? - Odwróciłam się, słysząc czyjś głos. 

(Wiem, że aktualnie mamy jednego nauczyciela, także jakbyś Ali nie chciała odpowiadać na to opowiadanie, to można spokojnie poczekać, aż jakiś nowy się pojawi. xD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz