Jeśli miałabym określić jedno słowo, które mnie by charakteryzowało byłby nim ,,pośpiech". Z prostego powodu - zawsze się gdzieś spieszyłam, mknęłam i podążałam. Choćby w tej chwili, ciągnąc za sobą powłóczącego nogami Oriona, który zabarykadował się w swoim pokoju, zaraz po tym, jak mam z udawanym żalem poinformowała go, że sama nie zna antidotum na kropki. Cóż, niektórzy nigdy się nie nauczą, że są osoby, których się nie irytuje.
Jeśli miałabym określić jedno słowo, które charakteryzowałoby Sky, byłoby nim właśnie ,,uwaga". Gdybym mogła podać więcej słów dodałabym ,,trzymać się w bezpiecznej odległości", bądź ,,substancje wybuchowe", zwłaszcza jeżeli mówimy w ogóle o dotknięciu jednego z jej dzieci... Co innego jak ktoś ośmielił się skrzywdzić te jej kochane komputerki, zostawało płakać i ładny pogrzeb winowajcy szykować. Rozejrzałam się po dziedzińcu, szukając wzrokiem dziewczyny, którą mieliśmy oprowadzić. O! Jest. Miała czerwone włosy, czerwone oczy... Z jednej strony taka kolorystyka występowała u niewielu ras, z drugiej mogła być mieszanką. Zmierzyłam ją wzrokiem, empie jestestwo wykluczone. Była zdecydowanie za niska, sam Orion miał metr dziewięćdziesiąt, z kolei ja metr osiemdziesiąt dziewięć. Na samą empkę, była, cóż, zdecydowanie za niska. Z drugiej strony miała wzrost Skyler, ale wyglądała na o wiele starszą, niż moja młodsza siostra. Podeszłam do niej radosnym, skocznym krokiem, ledwie dotykając stopami podłoża. Zaprowadziliśmy dziewczynę do akademika.
- To Xnet - Orion podniósł lewą rękę i wskazał na zegarek na jego dłoni. - Nowoczesny Eteryczny Tranzystor, ale facet, który go wymyślił miał na imię Xavier i lepiej mi Xnet, a przynajmniej krócej. To samoistna baza danych, która będzie się co dzień o północy aktualizować. W sytuacji zagrożenia może zostać użyty jako teleporter, ale przede wszystkim pozwala za pomocą hologramu wyświetlić informacje, jak tablica ogłoszeń czy plan lekcji. Zmienia kształty w zależności od twoich myśli, ale również posiada charakter, przez zaklętą w niej duszę, dlatego na początku mogą być trochę kapryśne i robić numery. - Brat przedstawił na szybko formułkę zapoznawczą. Xnety łatwo zapadały w pamięć, ale osoby, które nie miały wcześniej styczności z technomagią miały wielkie problemy z ogarnięciem ich.
- Wieczorem będzie Gra w Podchody i wielkie ognisko, taka ceremonia, na której dostaniesz własny Xnet. Będziesz uczył się w klasie Galaktyki, w drużynie Krzyku. Jak będziesz miał jakieś pytania wal śmiało - dodałam z uśmiechem. - Doszliśmy do akademika. - Stań przed wybranymi drzwiami i przyłóż rękę do obrazu na nich. Baza danych zostanie automatycznie zaktualizowana i doda twoje DNA. Pokoje, w których nie może mieszkać więcej osób mają wyłączoną możliwość dodawania współlokatorów. Obraz zaświeci się wtedy na czerwono, a ty będziesz musiała zmienić pokój na inny. Mam nadzieję, że będziesz się u nas dobrze czuła. - Zakończyłam, czekając na dziewczynę. Raz, że chciałam ją oprowadzić, a dwa, że mogła mieć jakieś pytania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz